przyjęcie na pierwsze urodziny
Lifestyle Wystrój wnętrz

Przyjęcie na pierwsze urodziny z niebieskimi dekoracjami

 

Dzisiaj mija dokładnie rok, od kiedy na świecie pojawił się mój syn, chociaż dla mnie zaistniał o wiele wcześniej, bo już na początku ciąży wiedziałam, że to będzie chłopiec i jak będzie się nazywał. Powtórzę banalnie, że zmienił moje życie: wtargnął w nie i przewrócił do góry nogami. Pierwszy rok nie był tak zły, jak straszyli niektórzy, ale tez nie taki kolorowy, jak przekonywali inni. Gdybym wiedziała wtedy to, czego się nauczyłam przez ten rok, byłoby o wiele łatwiej. Byłabym bardziej wyluzowana, nie stawiałabym sobie wysokich oczekiwań, bo dla dziecka najważniejsza jest moja obecność.

Zaczęłam ten wpis sentymentalnie, ale tak naprawdę to był dzień pełen radości, świętowania, rodzinnych rozmów, wspomnień i dobrego jedzenia. Przyjęcie na pierwsze urodziny planowałam od dłuższego czasu. Mój syn jest jeszcze zbyt mały, by mieć konkretne preferencje dotyczące zabawek, książek czy bajek. Albo po prostu lubi wszystko. Konkretny temat imprezy nie przychodził mi do głowy, wiec zdecydowałam się na to, co mi się podoba. Korzystam póki mogę z tego przywileju przy urządzaniu jego pokoju i wybieraniu ubrań, bo potem być może będę musiała przerobić jego elegancki pokój w dolinę dinozaurów lub galaktykę Star Wars.

Dekoracje na przyjęcie na pierwsze urodziny

Przyjęcie na pierwsze urodziny mojego syna było w kolorach biało-niebieskich z elementami awiacyjnymi. Największą radość sprawiły mu dmuchane helem balony, a gościom tęczowy tort.

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

przyjęcie na pierwsze urodziny

 

Zobacz także: